Strona Główna ˇ Forum ˇ Zdjęcia ˇ Teksty ˇ Szukaj na stronieŚroda, Październik 28, 2020
Nawigacja
Portal
  Strona Główna
  Forum
  Wszystkie teksty
  Mapa serwisu

Ilustracje
  Galeria zdjęć
  Album
  Stare mapy
  Stare pieczęcie

Teksty
  Historia
  Przodkowie
  Czasy Pawlikowskich
  Czasy przedwojenne
  II wojna światowa
  Po wojnie
  Zasłużeni Milnianie
  Adolf Głowacki:
Milno - Gontowa
  Ze starych gazet

Plany zagród
  Mapka okolic Milna
  Milno - Bukowina
  Milno - Kamionka
  Milnianie alfabetycznie
  Gontowa
  Gontowianie alfabetycznie

Literatura
  papierowa
  z internetu

Linki
  Strony o Kresach
  Przydatne miejsca
  Biblioteki cyfrowe

Konktakt
  Kontakt z autorami

Na stronie
Milno na Podolu
Najnowszy użytkownik:
Petro
serdecznie witamy.

Zarejestrowanych Użytkowników: 148
Nieaktywowany Użytkownik: 0

Użytkownicy Online:

maria 1 dzień
Kazimierz 1 dzień
pawelm10 5 tygodni
zenekt15 tygodni
michou15 tygodni
kasia3118 tygodni
artdeco92621 tygodni
MarianSz28 tygodni
tigersan31 tygodni
maciejm32 tygodni

Gości Online: 8

Twój numer IP to: 34.234.207.100

Artykuły 330
Foto Albumy 63
Zdjęcia w Albumach 1866
Wątki na Forum 40
Posty na Forum 109
Komentarzy 535
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Zagłosuj na nas

KRESY

cz.14 - Ludność
Adolf Głowacki:
"Milno - Gontowa. Informacje zebrane od ludzi starszych - urodzonych na Podolu, wybrane z opracowań historycznych i odtworzone z pamięci". Szczecin 2009
Część 14.


LUDNOŚĆ


W Milnie mieszkali Polacy, Ukraińcy i kilka rodzin żydowskich. Bukowina była polska z małą domieszką Ukraińców, Kamionka mieszana ze zdecydowaną przewagą Polaków, natomiast Krasowiczyna i Podliski ukraińskie, z mniejszością polską. W Bukowinie mieszkało 156 rodzin polskich, 18 ukraińskich, 16 mieszanych i 2 żydowskie. W Kamionce 107 polskich, 49 ukraińskich, 7 mieszanych i 3 żydowskie. W Krasowiczynie i Podlistach natomiast 247 ukraińskich, 32 polskie i 3 żydowskie.

Łącznie Milno liczyło 640 rodzin. Mniejszość ukraińska stanowiła w Bukowinie 12 , a w Kamionce 30 %. W Krasowiczynie i Podliskach Polacy byli mniejszością i stanowili tylko 11% stanu ludności.
Według prof. W.Kubyjowicza (Ukrainiec) Milno 1.01.1938 roku liczyło 2800 mieszkańców.

Stan ludności w rozbiciu na narodowość i przysiółki, przedstawia się następująco:

Przysiółek

Polacy

Ukraińcy

Żydzi

Razem

Bukowina

730

102

8

840

Kamionka

500

220

10

730

Krasowiczyna i Podliski

140

1078

12

1230

 

1370

1400

30

2800



Wielkości liczbowe Bukowiny i Kamionki ustaliłem na podstawie załączonych spisów, a Krasowiczyny i Podlisek z różnicy w stosunku do stanu ogólnego.

Według tych samych danych, Gontowę zamieszkiwały w tym czasie 84 rodziny polskie, liczące razem 420 mieszkańców.

Średnia wielkości rodziny w Milnie wynosiła 4.36 osoby, na Gontowie zaś 5 osób.
Ze względu na powtarzające się nazwiska i inne okoliczności, każda rodzina miała przezwisko zwyczajowe pochodzące od:
Nazwiska - Szeligi, Lisy, Zające, Gałuszy, Krąpcy
Imienia - Franusi, Pawłusi, Jantoszki, Kubuni
Zawodu - Kowal, Krawcy, Koleśnik, Oglądacz
Funkcji - Sołtys, Szandar (żandarm), Freiter
Ułomności - Krzywy, Ślepy, Hykawy (jąkała)

Były tez przezwiska od cech charakteru, siły, miejsca zamieszkania itp. np., Generał, Kapitańcio, Śmiszny, Świnty, Mocny, Wójtuła z lasu, Botiuk z Okopu, Franek z Kawałeczka.

Potrzeba taka wynikała głównie z uwagi na powtarzające się nazwiska, imiona i tworzenie nowych gospodarstw.

Stosunki między ludnością polską i ukraińską do 1939 roku, można uznać za dobre,. Rodziny były mieszane i zaprzyjaźnione. Kojarzyły się też nowe małżeństwa mieszane. Zapraszano się na święta i uroczystości rodzinne. Nie było poważniejszych zgrzytów narodowościowych. Jednakowe warunki materialne miały obydwie społeczności.

Głębsze podziały zarysowały się w czasie II Wojny Światowej. Nacjonalistyczne organizacje ukraińskie, objęły i zaktywizowały młodzież oraz ludność o skrajnych zapatrywaniach i nastawiły ją wrogo do Polaków. Wśród starszych, dominowały tendencje ugodowe. Sytuację łagodziły stare więzi i jednakowa dola.

W latach mordu i zagłady, rodziny mieszane musiały dokonywać trudnych wyborów. Przed dylematem wyboru stawali również Ukraińcy. Piotr Symotiuk nie zaakceptował rzezi. Wstąpił do Armii Polskiej, a rodzinie polecił wyjechać z Polakami. Osiedlił się w Starym Dworze.

Polki Anna Skibilak i Katarzyna Dżul wyjechały z córkami, bez zgody mężów Ukraińców. Dżul dołączył lo żony w Polsce. Skibilak został.

Dzieci Łucyków podjęły bolesną decyzję rozłąki z rodzicami i wyjechały same. Nie chciały zostać z ludźmi zbroczonymi polską krwią. Rodzice dojechali później. Osiedli w Dzierzgowie. Kilku starszych Polaków zostało z mieszanymi rodzinami. Zatrzymało ich przywiązanie do ziemi i lęk przed nieznanym.

Ukrainiec A.Dżul 130B, wyjechał z żoną Polką dopiero w późniejszym okresie, gdy dopiekła mu kołchoźna bieda.

Wszyscy wyjeżdżający nie znali swojego losu. Jechali w nieznane. Tym większy szacunek należy się tym, którzy sami wybrali taki los. Dobrowolnie, choć ze ściśniętym sercem, opuścili ojczystą ziemię. Doceńmy ten krok i uszanujmy tych ludzi. Polska już im się odwdzięczyła lepszym bytem, my odwdzięczmy się sercem.

Współczesne Milno według danych z 2000 roku, liczy zaledwie 900 mieszkańców. Po wyjeździe Polaków zupełnie opustoszała Bukowina i Kamionka. Stan liczebny Kamionki poprawili Ukraińcy przesiedleni z Polski, natomiast w Bukowinie bardzo mało ich osiadło. Gdyby nie została spalona, przesiedleni mogli ją w pełni ożywić, ale dowództwa UPA nie stać było na taką dalekowzroczność. Gontowa też miała taką szansę. Później kolektywizacja i wywołana nią bieda, do reszty spustoszyła wieś. Młodzi poszli do szkół i nie wrócili już do domu, a część po prostu uciekła do miast.

W spisach gospodarstw, przezwiska i nazwy gospodarstw, podane są w ówczesnym brzmieniu gwarowym.



poprzednia
część

 

 

Adolf Głowacki:
Milno - Gontowa

 

 

następna
część



Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Copyright ©Grupa Przyjaciół Milna. Wykonanie: Remek Paduch & Kazimierz Dajczak 2008-2018