Strona Główna ˇ Forum ˇ Zdjęcia ˇ Teksty ˇ Szukaj na stronieCzwartek, Październik 22, 2020
Nawigacja
Portal
  Strona Główna
  Forum
  Wszystkie teksty
  Mapa serwisu

Ilustracje
  Galeria zdjęć
  Album
  Stare mapy
  Stare pieczęcie

Teksty
  Historia
  Przodkowie
  Czasy Pawlikowskich
  Czasy przedwojenne
  II wojna światowa
  Po wojnie
  Zasłużeni Milnianie
  Adolf Głowacki:
Milno - Gontowa
  Ze starych gazet

Plany zagród
  Mapka okolic Milna
  Milno - Bukowina
  Milno - Kamionka
  Milnianie alfabetycznie
  Gontowa
  Gontowianie alfabetycznie

Literatura
  papierowa
  z internetu

Linki
  Strony o Kresach
  Przydatne miejsca
  Biblioteki cyfrowe

Konktakt
  Kontakt z autorami

Na stronie
Milno na Podolu
Najnowszy użytkownik:
kasiazal
serdecznie witamy.

Zarejestrowanych Użytkowników: 147
Nieaktywowany Użytkownik: 1

Użytkownicy Online:

maria 3 tygodni
pawelm10 4 tygodni
Kazimierz 4 tygodni
zenekt14 tygodni
michou14 tygodni
kasia3117 tygodni
artdeco92620 tygodni
MarianSz27 tygodni
tigersan30 tygodni
maciejm31 tygodni

Gości Online: 1

Twój numer IP to: 3.234.254.115

Artykuły 330
Foto Albumy 63
Zdjęcia w Albumach 1866
Wątki na Forum 40
Posty na Forum 109
Komentarzy 535
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Zagłosuj na nas

KRESY

cz.15 - W kresowym siole
Adolf Głowacki:
"Milno - Gontowa. Informacje zebrane od ludzi starszych - urodzonych na Podolu, wybrane z opracowań historycznych i odtworzone z pamięci". Szczecin 2009
Część 15.


W KRESOWYM SIOLE


Nasze sioła, podobnie jak i cała wieś polska, obciążone były malejącym ale wciąż jeszcze znacznym bagażem feudalnej przeszłości i wojennych zniszczeń. Bagażem starej mentalności, kompleksów, analfabetyzmu oraz pokory wobec urzędu, pana i plebana. Ksiądz był niekwestionowanym autorytetem, ale coraz mocniejszą pozycję zdobywali nauczyciele. Wieś kształtowały już dwa ośrodki: kościół i szkoła. Pierwszy w zasadzie zajmował się rządem dusz, ale zasady i roczny porządek kościelny, sterowały życiem wiejskim. Szkoła niosła oświatę, przybliżała świat i dawała podstawy samodzielnego myślenia. Skupiała młodzież i inspirowała życie kulturalne. Tam odbywały się zebrania dotyczące życia wiejskiego, oświaty, kultury i postępu rolniczego, a także wieczornice rocznicowe, ważniejszych wydarzeń narodowych.

Społeczność wiejską cechowała duża pracowitość i głęboka wiara. Kościół skupiał Polaków, a cerkiew Ukraińców. Religie traktowano równorzędnie. Sakramenty święte przyjmowane w kościele, były honorowane w cerkwi i odwrotnie.

W małżeństwach mieszanych, synowie przyjmowali wyznanie po ojcu, córki zaś po matce. Nikogo nie dziwiło gdy ojciec z synami szedł w niedzielę do kościoła, a matka z córkami do cerkwi.

Święta, posty i inne nakazy kościelne, były ściśle przestrzegane. W nabożeństwach nie uczestniczyli tylko niesprawni starcy, chorzy i opiekujący się małymi dziećmi. Znaczącymi wydarzeniami we wsi, były święta i odpusty. Szczególnie bogatą oprawę miało Boże Narodzenie. Święto kolęd, herodów i rodzinnych spotkań.

Wielkanoc poprzedzał post ścisły. Przez cały okres postu obowiązywał absolutny zakaz spożywania mięsa i tłuszczu zwierzęcego. Były to święta podniosłych uroczystości, śpiewów, różnych gier i zabaw. W poniedziałek woda lała się strumieniami, z tym, że nikt nie odważył się oblać starszego. Dziewczęta zmoczone do suchej nitki, cieszyły się, że mają powodzenie.

Wydarzeniem był coroczny
odpust "na Jana". Tłumy miejscowych i okolicznych ludzi, kramy, hałas trąbek, fujarek, pogwizdywanie glinianych kogucików, gwar ludzki i uroczyste nabożeństwo z procesją, wyraźnie wydzielały ten dzień z codzienności wiejskiej. Ten dzień rozpoczynał też kąpiele w jeziorze.

Tłumy wiernych gromadziły odpusty w Podkamieniu. W przeddzień każdego święta Maryjnego, wszystkimi drogami ciągnęli tam ludzie pieszo, jechali wozami i szli w licznych pielgrzymkach.

Szerokim frontem wkraczała oświata. Czteroklasową szkołę z siedmioletnim okresem nauczania, w 1937 roku zreformowano na 5 klasową, a 1938 na 6 klasową. Reformę przerwała wojna.

W okresie okupacji rosyjskiej, nauka była ciągła. Przesycony propagandą program, miał przetworzyć młode umysły w posłuszną Stalinowi masę. Za Niemców często przerywano naukę. Im chodziło wyłącznie o siłę roboczą.

Wśród starych sporo było analfabetów, młodzi prawie wszyscy ukończyli szkołę wiejską. Ogólny poziom oświaty podnosiły świetlice z biblioteczkami, prasą i radiem. Zorganizowany proces poszerzania wiedzy rolniczej, dopiero nabierał rozmachu i nie miał jeszcze decydującego wpływu na produkcję rolną. We wsi prężnie działało Kółko Rolnicze, kółka teatralne, Polskie Stronnictwo Ludowe i młodzieżowa organizacja Strzelec. Bardzo aktywnie działała też Straż Pożarna, która poza statutowymi zadaniami, organizowała festyny ludowe. Sztandarową postacią ruchu ludowego był Jan Zaleski 66K, prezes Kółka Rolniczego i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Komendantem Strzelca był Antoni Krąpiec 64B.

W sumie życie społeczności wiejskiej było żywe, urozmaicone i coraz lepiej zorganizowane.

Ludzie nie żyli w izolacji. Często się spotykali, dyskutowali i dzielili wiadomościami. Zimą gromadzono się po domach na rzwiczorkachr1;. Kobiety przędły i rajcowały na babskie tematy, mężczyźni zaś przy dymkach ze skrętów, omawiali sprawy gromadzkie oraz nowinki miejscowe i ze świata. Parzyli też bajki, snuli wspomnienia wojenne i opowiadali różne ciekawostki.

Latem w niedziele, starzy siedzieli na trawnikach, a młodzież spacerowała, gwarzyła i dowcipkowała. Z wielu domów dolatywał chichot dziewcząt i śpiew. Stanowił on ważny składnik życia i obyczaju kresowego ludu. Wyrażano nim nastroje, uczucia, pragnienia i tęsknoty. Nie raz w ciszy wieczornej , daleko niosły się junackie pieśni chłopców oraz tęskne o miłości i rozstaniu dziewcząt.

Bujnym życiem tętniły pastwiska, a zwłaszcza Komisarzowa. Bieganina, gry, zabawy, nawoływania, chlupot wody w jeziorze, porykiwanie bydła i śpiewy dziewcząt, tworzyły jego niepowtarzalny klimat. Zimą wszystkie górki oblegali saneczkarze.

Stosunki i układy między ludzkie, tworzyły stare wiekowe zasady. Hierarchię w rodzinie i społeczności wiejskiej, wyznaczał wiek. Młodszy musiał się podporządkować starszemu. Od tego nie było odwołania. Pierwszy głos w rodzinie miał właściciel gospodarstwa. Pozycję we wsi z kolei, wyznaczała zamożność. Ilość morgów była w tej kwestii decydująca. O uznaniu decydowały też cechy charakteru i postawa wobec innych. Biedny stał w tej hierarchii najniżej, ale mógł być ceniony za mądrość, prawość, uczynność, gospodarność itp. Bogatych ale głupich też lekceważono, choć mniej niż takich samych biednych. W sumie układ był stabilny i trwały, uświęcony wiekami i wypracowany przez pokolenia.

Najbliższy lekarz, dentysta i aptekarz, był w Załoźcach, natomiast szpital Tarnopolu (32 km). Nie są to duże odległości, ale wówczas jeździło się wyłącznie wozami konnymi.
Porody obsługiwała miejscowa domorosła akuszerka, Huriszna.

Rodzina Krąpców z Kamionki z kolei, nastawiała zwichnięcia i składała wszelkie złamania kości. Złamania stabilizowali cienkimi listewkami owijanymi taśmami z płótna. Przyjeżdżali do nich ludzie z wszystkich okolicznych miejscowości. Ta umiejętność przechodziła z ojca na syna.

Wesela kresowe nie były wystawne, ale wesołe, śpiewne i huczne. Poprzedzał je wieczór u młodej. Dziewczęta wiły wiechę, muzykanci rżnęli od ucha, a młodzież śpiewała i wywijała hołubce.

Przed ślubem, po ceremonii w domu, młody z asystą przychodził do młodej na błogosławieństwo. Do kościoła ona szła w towarzystwie drużbów, a jego prowadziły świtełki (druhny). Wracali razem, ale w drodze rozdzielali się i każde prowadziło swoich gości do domu. Nie było wspólnego wesela. Po południu młody ze świtą i muzykantami przychodził na obiad do młodej. Następnie odbywało się darowanie. Każdy kładł datek przed młodymi i przy wtórze przyśpiewki z muzyką, wypijał toast za ich pomyślność. Otrzymywał też porcję korowaju (ciasto). Przed młodymi stała upleciona w przeddzień wiecha. Wieczorem z asystą młodej, oboje udawali się na kolację i darowanie do młodego. Tam po oczepinach, bawiono się do rana.



poprzednia
część

 

 

Adolf Głowacki:
Milno - Gontowa

 

 

następna
część



Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Copyright ©Grupa Przyjaciół Milna. Wykonanie: Remek Paduch & Kazimierz Dajczak 2008-2018