Strona Główna ˇ Forum ˇ Zdjęcia ˇ Teksty ˇ Szukaj na stroniePiątek, Maj 14, 2021
Nawigacja
Portal
  Strona Główna
  Forum
  Wszystkie teksty
  Mapa serwisu

Ilustracje
  Galeria zdjęć
  Album
  Stare mapy
  Stare pieczęcie

Teksty
  Historia
  Przodkowie
  Czasy Pawlikowskich
  Czasy przedwojenne
  II wojna światowa
  Po wojnie
  Zasłużeni Milnianie
  Adolf Głowacki:
Milno - Gontowa
  Ze starych gazet

Plany zagród
  Mapka okolic Milna
  Milno - Bukowina
  Milno - Kamionka
  Milnianie alfabetycznie
  Gontowa
  Gontowianie alfabetycznie

Literatura
  papierowa
  z internetu

Linki
  Strony o Kresach
  Przydatne miejsca
  Biblioteki cyfrowe

Konktakt
  Kontakt z autorami

Na stronie
Milno na Podolu
Najnowszy użytkownik:
Marco Antonio Ozieranski
serdecznie witamy.

Zarejestrowanych Użytkowników: 149
Nieaktywowany Użytkownik: 0

Użytkownicy Online:

maria 1 tydzień
Adolf 1 tydzień
Kazimierz 5 tygodni
Adam10 tygodni
zenekt12 tygodni
sierp12 tygodni
MarianSz19 tygodni
Remek22 tygodni
maciejm23 tygodni
pawelm1033 tygodni

Gości Online: 4

Twój numer IP to: 3.238.130.97

Artykuły 330
Foto Albumy 64
Zdjęcia w Albumach 1873
Wątki na Forum 40
Posty na Forum 109
Komentarzy 535
Losowa fotografia
Nowe komentarze
komentarze do artykułów Chère Maria, Bea...
komentarze do artykułów LOIK Euphronine née le...
komentarze do zdjęć Mikołaj Dec syn Józefa...
komentarze do zdjęć Bronisław Baran / w śr...
komentarze do zdjęć Maria Baran z dziećmi ...
W poczekalni:
Nadesłane Zdjęcia: 0
Nadesłane Artykuły: 0
Nadesłane Linki: 0
Nadesłane Newsy: 1
Ankieta
Z jaką miejscowością jestem związany

Milno

Gontowa

inna w okolicy

żadna w okolicy

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Współpraca
Strona powstała we współpracy z serwisem internetowym Olejów na Podolu www.olejow.pl

Zagłosuj na nas

KRESY

Maria Łanowa zd. Zaleska (1926 - 2016)
ODESZŁAŚ ALE TRWASZ W NASZYCH SERCACH

Odeszła ostatnia już krajanka, bez reszty oddana sprawie kresowej. Tam się urodziła, przeżyła beztroską młodość, mocno związała z ziemią ojców i tam zostawiła część swojej duszy. 18 lipca, rodzina, ostatni Kresowianie i społeczność Bojkowa, odprowadziła Marię na miejsce wiecznego spoczynku. Dołączyła do męża, dzieci, rodziców, Edwarda Prusa i tych wszystkich, z którymi wichry wojny przygnały ją z dalekiego Podola na Ziemię Śląską.

Urodziła się 3 maja 1926 roku w Milnie, przysiółku Kamionka. Rosła i kształtowała swoją postawę w patriotycznej, zaangażowanej w sprawy ogółu rodzinie. Jej ojciec Jan, był znanym działaczem ludowym. Przyjaźnił się z Wincentym Witosem i Maciejem Ratajem. Walczył o prawa i godność chłopską, oraz godziwe wynagrodzenie trudu rolnika. Szykanowany tam i tutaj, do końca wytrwał w tej walce i nigdy nie zboczył z obranej drogi. W czasie okupacji był dowódcą miejscowego oddziału Batalionów Chłopskich. Choć ukończył tylko miejscową szkołę podstawową, znał dzieła wszystkich klasyków polskich, a Pana Tadeusza na pamięć. Ten rzadki dar doskonałej pamięci, odziedziczyła po nim Maria. Do końca zachowała pełny obraz rodzinnego sioła, pamiętała zmarłych dziadów, młode lata, szkołę i wszystkie wydarzenia. A nawet wiersze, które w szkole deklamowała. Na wszystkie uroczystości rocznicowe powierzano jej recytacje, bo łatwo przyswajała teksty i dobrze to robiła. Była wzorową uczennicą. Tylko raz obniżono jej ocenę z języka polskiego, bo nie chciała recytować wiersza, zawierającego sformułowania sprzeczne z poglądami ojca.
Ponieważ miała rzadką zdolność zapamiętywania obszernych rozdziałów, przeszła specjalne szkolenie i po zaprzysiężeniu, została specjalną łączniczką Batalionów Chłopskich. Przenosiła bez notatek, w pamięci, najtajniejsze meldunki i szyfry, w których nie wolno było pominąć kropki ani przecinka. Eliminowało to możliwość wpadki i dekonspiracji. Jej obszar działania sięgał po Lublin. Odmowa wykonania zadania, rezygnacja i zdrada tajemnicy, oznaczała kasację. Tak to sobie zakodowała, że do końca nie zdradziła żadnych szczegółów. A nawet na uogólnienia nie chętnie się godziła.
Wielu na jej miejscu wydałoby obszerne, ukwiecone opracowania. Maria nie szukała rozgłosu. Uważała, że mogą ją posądzić o przechwałki. Bo to jak ważną misję pełniła, ta wówczas prosta wiejska dziewczyna, jest rzeczywiście wręcz niewiarygodne.
Dokumenty potwierdzające jej pracę w podziemiu, znajdują się w archiwum PSL, Dział Historii, w Warszawie. Może ktoś się nimi zainteresuje i opublikuje.
Jakże kontrastuje ta postawa, z samozwańczymi bohaterami, którzy stroją się w obce piórka, fikcją ubarwiają życiorysy, przypisują sobie niezasłużone dokonania i rozpowszechniają to obszernymi publikacjami.

Po przesiedleniu, w Bojkowie, często sięgała po książki ze sporej biblioteczki zgromadzonej przez ojca. Jej ulubionymi poetami byli A.Mickiewicz i J.Słowacki. Ponieważ znana była z tego, że pamiętała obszerne fragmenty ich poematów, któregoś roku otrzymała zaproszenie do Pyskowic, na wojewódzki konkurs wiedzy o wieszczach. W Sali zgromadziło się sporo ludzi, ze śląską profesurą na czele. Były różne pytania, ale głównie chodziło o to, by kontynuować z pamięci fragmenty poematów, zacytowane przez członka jury. Gdy dość często zapadała po tym cisza, podnosiła rękę i recytowała dalszy ciąg. I tak bez żadnego przygotowania, pokonała znawców tej poezji i otrzymała główną nagrodę.
Maria podobnie jak jej ojciec, zasługuje na szczególne uznanie, za krzewienie pamięci o naszej przeszłości. Zarówno tej z okresu odbudowy i rozkwitu wioski, jak i tragicznej, znaczonej pogorzeliskami i męczeńską śmiercią rodaków. Maria dwa razy z trudem wyrwała się z rąk oprawców UPA. Przyjaźniła się też i współpracowała z Edkiem Prusem, przy jej utrwalaniu i demaskowaniu kłamstw ukraińskich nacjonalistów. Wsparła również znacząco finansowo, jej dokumentowanie.

Na szczególną pamięć nie tylko naszych rodaków, ale i całego narodu polskiego, zasłużył jej stryj Paweł Zaleski. Gdy ukończył prawo na Uniwersytecie Lwowskim, wkroczyli Rosjanie. Z trudem udało mu się przedrzeć do Rumunii. Wielu z tej grupy zostało zabitych przez rosyjską straż graniczną. Tam podjął działalność w strukturach emigracyjnego rządu. Wyciągał Polaków z sowieckich łagrów, współpracował w formowaniu Armii Polskiej i przerzucaniu jej do Iranu. Współpracował też z polskim podziemiem w kraju i tajnymi kanałami przekazywał rządowe środki na ich działalność. Później związał się z Mikołajczykiem. Po wojnie wrócili do kraju, włączyli się do rządu i próbowali uniezależnić Polskę od Moskwy. Niestety nic z tego nie wyszło i ucieczką ratowali życie. Na emigracji kontynuowali działalność na rzecz wyzwolenia kraju i demaskowali komunistyczne kłamstwa. Opracowywali też dokumentację dotyczącą Katynia. Paweł współpracował również z Alanem Paulem przy książce „Katyń Stalinowska Zbrodnia i Tryumf Prawdy”. Zadecydowała ona o uznaniu przez rząd USA, Rosjan za winnych tej zbrodni. Zmarł w wieku 95 lat. Spoczywa w Waszyngtonie. Tuż przed śmiercią powiedział Alanowi: „Mam wielką satysfakcję, że ideały mojego pokolenia przetrwały ciemne lata komunizmu i dziś są wcielane przez młode pokolenie, aby przywrócić Polsce należną jej pozycję w Europie”. Paweł utrzymywał stały kontakt z Janem, a później z Marią.

Tutaj po okresie radosnej młodości i obiecujących początkach życia małżeńskiego, los mocno ją doświadczył. Przedwcześnie zmarł mąż. Ciężar utrzymania rodziny, spadł na jej barki. Trochę później, przeżyła zgon dwóch córek, a w ubiegłym roku nawet wnuka. Nieraz w rozmowach telefonicznych do tego wracała. Zastanawiała się, dlaczego Bóg tak ją doświadcza i skąd w niej tyle siły, że to wszystko wytrzymuje. W tętniącym dawniej życiem domu, została sama. Na szczęście obok mieszkała córka z rodziną. W miarę upływu lat, pogarszało się zdrowie. Kolejne pobyty w szpitalach trochę to łagodziły, ale z dnia na dzień czuła się coraz gorzej. Pogodziła się z myślą, że razem z resztkami Kresowian, dobija już do przystani Pańskiej. Żałowała tylko, że nie spisała i nie zostawi młodym obrazu kresowej przeszłości, którą w szczegółach do końca pamiętała. W ostatnim okresie nie mogliśmy już nawet powspominać starych dziejów, ze względu na jej i moje upośledzenie słuchu.
Krótko przed jej zgonem dowiedziałem się, że przeżyła jeszcze jeden wstrząs – śmierć syna.
Dziękujemy Ci Mario za wszystko. Do końca pozostaniesz w naszych sercach i mamy nadzieję, długo żyć będziesz razem z ojcem i stryjkiem Pawłem, w pamięci młodego pokolenia. Człowiek tak długo żyje, dopóki trwa pamięć o nim.

Spoczywaj w pokoju.
W imieniu Kresowian i ich potomków Adolf Głowacki.


Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
O projekcie
Inicjatorem i fundatorem założenia strony był Milnianin, Pan Władysław Zaleski z Warszawy. Od roku 2009 projekt Milno na Podolu jest prowadzony nieodpłatnie przez wolontariuszy. Coroczna opłata za miejsce na serwerze internetowym i nazwę domeny milno.pl jest pokrywana ze składek uczestników Zjazdów Milna i Gontowej
Zmień wygląd strony
Skórka
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Krótkie wiadomości
Tylko zalogowani mogą dodawać krótkie wiadomości.

^maria
DATA: 14/02/2020 19:45
Gontowiecki dzwon wykopali tz. "czarni archeolodzy" i nie wiadomo co z nim się stało

~zalz
DATA: 25/05/2019 19:56
Polecam książkę, druk komputerowy Dolka Głowackiego ze Szczecina poswieconą wsi Milno. Zbyszek Zaleski, Franusiów i Krawców syn

~marikot
DATA: 17/06/2018 09:14
Poszukuję info o Mariannie Formickiej z matki Wójtowicz

^Kazimierz
DATA: 03/01/2017 15:59
Użytkownika 'kasia88' prosimy o kontakt z administratorami

^Kazimierz
DATA: 15/10/2016 14:45
Użytkownika 'Lemona' prosimy o kontakt z administratorami

^Kazimierz
DATA: 20/07/2016 22:44
Użytkowniczka 'sylwiab' proszona o kontakt z administratorami

^Kazimierz
DATA: 17/03/2016 15:53
Użytkownika 'anna drozda' prosimy o kontakt z administratorem

^Kazimierz
DATA: 26/11/2015 22:28
Dzięki Maciejowi nowy album: Milnianie na Cmentarzu w Lutolu Suchym

^maria
DATA: 10/08/2015 21:02
W VIII Zjeździe Milnian i Gontowian udział wzięło 80 osób

~zalz
DATA: 22/01/2015 18:37
W polu, chyba za zagroda Hanki Szewcowej (ur. ok 1920), przy dekunkach , czyli na Drugim KOncu Milna, vis-a-vis zagrody Galuszy i FUtryka zostala zakopana butelka z dokumentacja organizacji Armii Kraj

Najnowsze zdjęcia

Wystawa w Zbąszynku.


Wystawa w Zbąszynku.


Wystawa w Zbąszynku.


Wystawa w Zbąszynku.


Wystawa w Zbąszynku.


Wystawa w Zbąszynku.


mapa


Jan Krąpiec "Kwaterka"


Piotr Gaździcki z dziećmi A...

Security System 1.7 Š 2006 by BS-Fusion Deutschland
CTracker - cback.de


Copyright ©Grupa Przyjaciół Milna. Wykonanie: Remek Paduch & Kazimierz Dajczak 2008-2018