Strona Główna ˇ Forum ˇ Zdjęcia ˇ Teksty ˇ Szukaj na stronieWtorek, Listopad 12, 2019
Nawigacja
Portal
  Strona Główna
  Forum
  Wszystkie teksty
  Mapa serwisu

Ilustracje
  Galeria zdjęć
  Album
  Stare mapy
  Stare pieczęcie

Teksty
  Historia
  Przodkowie
  Czasy Pawlikowskich
  Czasy przedwojenne
  II wojna światowa
  Po wojnie
  Zasłużeni Milnianie
  Adolf Głowacki:
Milno - Gontowa
  Ze starych gazet

Plany zagród
  Mapka okolic Milna
  Milno - Bukowina
  Milno - Kamionka
  Milnianie alfabetycznie
  Gontowa
  Gontowianie alfabetycznie

Literatura
  papierowa
  z internetu

Linki
  Strony o Kresach
  Przydatne miejsca
  Biblioteki cyfrowe

Konktakt
  Kontakt z autorami

Na stronie
Milno na Podolu
Najnowszy użytkownik:
sszalescy
serdecznie witamy.

Zarejestrowanych Użytkowników: 145
Nieaktywowany Użytkownik: 0

Użytkownicy Online:

maria11:31:10
Kazimierz 6 dni
Jan Lis 1 tydzień
sierp 1 tydzień
AgnieszKal 8 tygodni
Adolf 9 tygodni
zenekt 9 tygodni
MarianSz10 tygodni
maciejm16 tygodni
Remek17 tygodni

Gości Online: 14

Twój numer IP to: 35.175.180.108

Artykuły 330
Foto Albumy 63
Zdjęcia w Albumach 1864
Wątki na Forum 40
Posty na Forum 111
Komentarzy 532
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Zagłosuj na nas

KRESY

cz.18. KU LEPSZEJ PRZYSZŁOŚCI
Adolf Głowacki:
"NIEZWYKŁE CZASY, LUDZIE I ZDARZENIA..." Szczecin 2013



cz.18. KU LEPSZEJ PRZYSZŁOŚCI


Okrągły stół zapoczątkował III Rzeczpospolitą Polską. Jednocześnie upadek gospodarczy kraju, stał się faktem. Rozpadł się sosjalistyczny rynek, bo kryzys objął cały obóz. Spadł lub zanikł popyt na wiele towarów, w tym na żywność. Upadło wiele przedsiębiorstw i szybko rosło bezrobocie. Okazało się, że nie mamy z czym wyjść na rynki zachodnie, bo nasze towary są niekonkurencyjne. Prawdziwy krach nastąpił w rolnictwie – upadły PGRy, a ich załogi zasiliły szeregi bezrobotnych. To wywołało duże frustracje. Ludzie oczekiwali natychmiastowej poprawy, tymczasem znacznie się pogorszyło. Okazało się, że przejście od gospodarki socjalistycznej do wolnorynkowej, wymagało ofiar.
W kolejnych wyborach ponownie oddano, więc władzę lewicy. Ponieważ w kieszeniach nie przybywało, w następnych powrócono do prawicy.
W polskim świadku politycznym zawrzalo. Potworzyły się partie i partyjki. Każda z nich wskazywała inną drogę do dobrobytu. Jedynie L. Balcerowicz zachował zdrowy rozsądek i nadał przemianom prawidłowy kierunek. Szkoda, że kolejne ekipy mocno go zdeformowały. W tym chaosie zagubił się gdzieś interes kraju. Na pierwszy plan wysunęła się walka o władzę i krocie dobrze płatnych stanowisk. Koszty przemian powinni ponosić wszyscy, o czym wyraźnie zapominają ludzie na stanowiskach i wyznaczają sobie horendalne, jak na nasze warunki, wynagrodzenia. Rodzi to złą krew i budzi słuszne oburzenie. Zamożne kraje doszły do tego ciężką wieloletnią pracą. U nas, wiele grup społecznych chce tak żyć od razu, bez wkładu i wyrzeczeń.
Choć kraj się rozwija i poprawa warunków życiowych jest wyraźna, nie zanika narzekanie i niezadowolenie. Wielu nie może strawić zamożności innych oraz wyższego poziomu w krajach rozwinętych i obwinia za to kolejne rządy. Zaniedbania i niedorozwój są zbyt duże, żeby je szybko zlikwidować.
Polityka jednoczenia narodu jest wciąż w sferze marzeń. Z roku na rok pogłębiają się podziały, rośnie nienawiść i zacietrzewienie. Naród polski wyszedł z PRLu mocno okaleczony i rozbity. Przykre, że wytworzyły się siły, które miast go leczyć i jednoczyć, pogłębiają stare i tworzą nowe podziały. Okrągły stół - to dzieło rozwagi, rozsądku i dobrej woli – nazywają zdradą narodową. Rozliczają Polaków za komunizm, mimo, że nie przyjęliśmy go z wyboru, lecz został nam narzucony. Jan Paweł II przestrzegał przed tym i nawoływał: „Nigdy jeden przeciw drugiemu. Nigdy jedni przeciw drugim”. Józef Piłsudski też za najważniejsze uważał zjednoczenie narodu. Nikogo nie pytał jakiemu zaborcy służyłeś, lecz co umiesz robić? Stawaj, więc i rób to, czego się tam nauczyłeś. Niestety, niektórz za nic mają wskazania tych wielkich mężów. Smutne, że należy do tego większość kleru i hierarchów kościelnych. Przykazanie o miłości bliźniego, staje się zwyczajnym sloganem. Zupełnie nie zauważają, że zniechęcają tym ludzi do kościoła, że coraz mniej w nim ludzi młodych.
To wszystko przyniosło też głębokie przemiany w rolnictwie. Przyniosło schyłek, a w wielu rejonach zakończyło wielowiekowe rolnictwo drobnotowarowe i zapoczątkowało wielkotowarowe. W Pacholętach z 40 ongiś gospodarstw, żadne się nie utrzymało. Na emerytury przeszli ostatni gospodarze. Wioska stopniowo przekształca się w osiedle mieszkaniowe. We wsi dominuje już pierwsze i drugie pokolenie tutaj urodzone. Po ulicach biega nawet trzecie.
Mimo tych wstrząsów, podziałów i narzekań, kraj się rozwija, poprawa warunków życiowych jast wyraźna i wszystko zmierza ku lepszej przyszłości.



Adolf Głowacki:
NIEZWYKŁE CZASY, LUDZIE I ZDARZENIA...

 

 

następna
część



Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Copyright ©Grupa Przyjaciół Milna. Wykonanie: Remek Paduch & Kazimierz Dajczak 2008-2018