Milno na Podolu
   Strona Główna Forum Zdjęcia Teksty Szukaj na stronie
Wrzesień 04 2010 19:33:06   
Nawigacja
Portal
  Strona Główna
  Forum
  Wszystkie teksty
  Mapa serwisu

Ilustracje
  Galeria zdjęć
  Album
  Stare mapy
  Stare pieczęcie

Teksty
  Historia
  Przodkowie
  Czasy przedwojenne
  II wojna światowa
  Adolf Głowacki:
Milno - Gontowa

Plany zagród
  Mapka okolic Milna
  Milno - Bukowina
  Milno - Kamionka
  Milnianie alfabetycznie
  Gontowa
  Gontowianie alfabetycznie

Literatura
  papierowa
  z internetu

Linki
  Strony o Kresach
  Przydatne miejsca
  Biblioteki cyfrowe

Konktakt
  Kontakt z autorami

Na stronie
Milno na Podolu
Najnowszy użytkownik:
michou
serdecznie witamy.

Zarejestrowanych Użytkowników: 47

Użytkownicy Online:

zenekt 1 dzień
maria 3 dni
Kazimierz 3 dni
kasia31 1 tydzień
MariaM 1 tydzień

Gości Online: 2

Twój numer IP to: 38.107.191.102

Artykuły 96
Foto Albumy 16
Zdjęcia w Albumach 478
Wątki na Forum 22
Posty na Forum 48
Komentarzy 180
Losowa fotografia
Nowe komentarze
komentarze do zdjęć "Witamy drogich gości"...
komentarze do zdjęć Tu stał dom Piotra Dec...
komentarze do zdjęć Ścięte drzewo /leży po...
komentarze do zdjęć Milno -Kamionka w kier...
komentarze do zdjęć Wjazd na posesję Józef...
W poczekalni:
Nadesłane Zdjęcia: 0
Nadesłane Artykuły: 0
Nadesłane Linki: 0
Nadesłane Newsy: 0
Współpraca
Strona powstała we współpracy z serwisem internetowym Olejów na Podolu www.olejow.pl

Zagłosuj na nas

KRESY

Wesela Mileńskie
Zdając sobie sprawę, że czas biegnie nieubłaganie, a wraz z nim coraz trudniej o relacje bezpośrednich świadków różnych zdarzeń z życia ''Społeczności Mileńskiej", poprosiłam Pan Adolfa Głowackiego, który już wiele napisał o Milnie, aby przybliżył nam i potomnym obyczaje związane ze ślubami i weselami.
Przeżywamy radosny czas Świąt Bożego Narodzenia i myślę, że to dobry czas aby przedstawić naszym Milnianiom opracowanie Adolfa Głowackiego, które przygotował przede wszystkim na podstawie rozmów ze swoją mamą Stanisławą Głowacką.
Bardzo różnią się one od tych które odbywają się obecnie i na pewno warto je poznać. Treść opracowania poniżej - jako artykuł.
Maria Markowicz (Krąpiec)
Boże Narodzenie 2009
Boże

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku 2010

wszystkim Milnianom i Gontowlanom, ich Rodzinom w kraju i za granicą

składamy najserdeczniejsze życzenia dużo zdrowia, pomyślności i wszelkiej radości,

a naszej młodzieży życzymy możliwości zwiedzenia Milna.


65 rocznica mordu w Milnie i Gontowie
kliknij, żeby powiększyć
Świętujemy dziś rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę. Jest to piękny dzień, ale dla nas urodzonych w Milnie i Gontowie oraz ich potomków to również dzień pamięci nie tylko o tych którzy walczyli o odzyskanie Niepodległości Ojczyzny, ale i tych którzy płacili za bycie POLAKIEM również w latach II wojny światowej.
Dziś mija kolejna rocznica męczeńskiej śmierci wielu mieszkańców Milna i Gontowy. W Pacholętach od 10 lat w tym właśnie dniu msza święta odprawiana jest przede wszystkim za zamordowanych w tym dniu przed 65-laty wielu mieszkańców Milna i Gontowy.

Adolf Głowacki tak o tym dniu pisze w swojej książce Milno i Gontowa: ”Z niepokojem oczekiwaliśmy listopadowej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Napad banderowców na Milno w dniu naszego narodowego święta, był bardzo prawdopodobny. Zagrożona była oczywiście tylko Bukowina i Kamionka.
11 listopada 1944 roku (sobota), noc zapowiadała się bardzo ciemna. Mżył deszcz ze śniegiem i mrok zapadł wcześnie. Na punktach obserwacyjnych wystawiono wzmocnione warty. Wszystkim zalecono szczególną czujność. Około godziny 20, posterunki wyłapały podejrzane odgłosy z Miśkowego Błota i chlupot wody przy rzece. Natychmiast powiadomiono placówki i ludzi czuwających w mieszkaniach. Mężczyźni i męska młodzież zajęli stanowiska obronne. Łąkami tyralierą skradali się banderowcy. Gdy przekroczyli rzeczkę, wystrzelili rakietę i z okrzykiem hurra, ruszyli na wioskę. W odpowiedzi nasze placówki otworzyły ogień. Zaterkotały karabiny maszynowe i pepesze. Polecały też granaty. Obronę Bukowiny trafnie skoncentrowano na odcinku spodziewanego ataku: od Miśkowego Błota. Miała ona powstrzymać napastników i umożliwić ludności ucieczkę. I to się udało. Nie było sił ani środków na obronę wioski”, ”…Rano z kryjówek zaczęli wyłazić zmarznięci ludzie z trzęsącymi się z zimna i strachu dziećmi i ostrożnie podchodzić do wioski. Z trzaskiem waliły się jeszcze niektóre dopalające konstrukcje. Z lękiem kierowali się do swoich zagród. To co zastali mogło porazić najsilniejszych. Oto nadludzkim wysiłkiem dźwignięta z ruin wieś, znowu zamieniła się w pogorzelisko. 20 lat ciężkiej pracy i wyrzeczeń, dorobek życia, zmienił się w kupkę popiołu. Mężczyźni nie wstydzili się łez. Tymi twardymi, odpornymi na przeciwności ludźmi, wstrząsał szloch. Widok dopalających się budynków, zwęglonych oraz popękanych zwierząt, trupy ludzkie, ścielące się dymy i swąd spalenizny, lament kobiet i płacz przerażonych dzieci, to obraz, który pozostanie w pamięci do końca życia.

Tej nocy zginęło 14 osób: 11 w Bukowinie i 3. Końcowym aktem tej apokalipsy, był zbiorowy pogrzeb. Zamordowanych złożono do naprędce skleconych trumien, Krakowiaka z rodziną do szafy i sznur wozów w otoczeniu rodzin i sąsiadów, wyruszył z Księdzem Markiewiczem pod kościół, a następnie na cmentarz. Gdy dobiegała końca żałobna ceremonia, z lasu posypały się strzały. Wieczne odpoczywanie racz im dać Panie”, zamarło wszystkim na ustach. W pośpiechu zasypano groby, ludzie wskoczyli na wozy i galopem wrócili do wioski. Bandyci uważający się za chrześcijan, nawet martwym nie dali spokoju. Nie pozwolili dokończyć chrześcijańskiego obrządku.”Był to ostatni i chyba jedyny tego rodzaju pogrzeb, na naszym cmentarzu. Później zamordowanych grzebano we wsi.”
________________________________________
Nasz Cmentarz Mileński
Wszystkich

Swoje refleksje w związku ze Świętem Zmarłych chcę rozpocząć od fragmentu wiersza:

Mamy Święto Zmarłych Dzień listopadowy
Przy grobach najbliższych pochylimy głowy
Wtedy każdy człowiek choć na trochę wróci
Do tych, co odeszli, chwilę się zasmuci

Oni w sercach naszych zawsze miejsce mają
A także w pamięci nieustannie trwają
Więc w tym dniu zadumy do nich powrócimy
Szeptaną modlitwą pamięć ich uczcimy

Boże Wszechmogący, który jesteś w niebie
Dusze naszych bliskich przygarnij do siebie
Miłosierny Jezu wysłuchaj wołanie
Daj dziś wszystkim zmarłym wieczne spoczywanie
Obdarz ich o Jezu nagrodą zbawienia
Niech dostąpią łaski Twego odkupienia.


To bardzo piękne słowa, powodujące wspomnienia o tych którzy odeszli, o naszych bliskich. Ja w sposób szczególny wspominam moich wspaniałych dziadów Marię i Jana Krąpców - Pawłowskie z Paświska, którzy nie żyją już od 40 lat, a których mam ciągle w sercu. Ten rok jest szczególny dla mnie również z tego powodu, że po raz pierwszy będę przy grobie mojego taty Józefa Krąpca, który zmarł w grudniu ubiegłego roku, a który przez wiele lat przybliżał nam swoje rodzinne strony Milno. Nie narzucał nam nic, ale przez wszystkie lata swojego życia często słyszało się "u nas w domu;, "tam na Milnie, a to w jaki sposób mówił, emocje wyrażane słowami jak i śpiewem, sprawiały że nam udzielała się ta wielka tęsknota. Nie boję się użyć tego słowa - i śmiało chcę powiedzieć po prostu - tak jest to wielka miłość do Milna.

Mogłam się o tym przekonać się w czasie naszego majowego wyjazdu na Milno. Pisałam już o tym we wspomnieniach w maju i myślałam, że to minie, ale nie , ta podróż wraca w myślach bardzo często, wywołując łzy i wielkie wzruszenie. Chciałabym powiedzieć - Tato osiągnąłeś cel ja i na pewno jak wielu innych, tak z mojej rodziny jak z innych rodzin "Mileńskich", którym ich rodzice lub dziadkowie sączyli, ale w dobrym tego słowa znaczeniu słowa Milno i Gontowa i wszystko co się z tym łączy, zbierają dobre żniwo.

Na Chmielniku


Milno przed pierwszą wojną światową było pod zaborem austriackim.
Leżało przy samej granicy austryjacko-rosyjskiej.
Pola mileńskie, które dochodziły do granicy nazywano "DO GRANICZNE"
Gdy w roku 1914 wybuchła pierwsza wojna światowa, ogarnęła między innymi Milno.

Wieś przechodziła zarówno pod panowanie Rosjan jak i Austriaków. W okolicy wsi toczyły się ciężkie boje.
Zginęło tam wielu niewinnych żołnierzy z obu stron
Ludność Milna i okolic ewakuowano poza linię frontu.
W okolicy wsi było kilka wojskowych cmentarzy z okresu pierwszej wojny światowej.

Cmentarze nie były ogrodzone.
Jednym z takich cmentarzy był cmentarz "Na Chmielniku".
Znajdował się na Kamionce, po lewej stronie ulicy idąc z Bukowiny w kierunku Krasowiczyny na skrzyżowaniu z Kątkiem.
Żołnierskie groby obłożone były dernią to znaczy trawą.

Na każdym grobie stał drewniany krzyż. Mówiono, że są to groby "madiarów"
Co roku na Dzień Zaduszny wieczorem dzieci szkolne wraz ze swymi nauczycielami szły na cmentarz na Chmielniku aby zapalić świeczkę oraz powiedzieć wierszyk.

Józefa Dec z domu Baran do dzisiaj pamięta wierszyk który mówiła mając 10-11 lat

"Poległeś daleko od swoich
Od nieprzyjacielskiej kuli
I Tatuś Cię nie uściska
Matula Cię nie przytuli

Siostrzyczka już wołać nie będzie
Bracie chodź, zabaw się z nami
Więc my dziś nieznany żołnierzu
Twój grób wieńczymy kwiatami."
Strona 2 z 7 < 1 2 3 4 5 > >>
Fundator
Inicjatorem i fundatorem działań przy stronie internetowej jest Milnianin, Pan Władysław Zaleski
z Warszawy.

www.wzaleski.pl
Zmień wygląd strony
Skórka
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Krótkie wiadomości
Tylko zalogowani mogą dodawać krótkie wiadomości.

^maria
DATA: 30/07/2010 17:32
Nowy album zdjęć pt.Milno 2010.
Czekamy na następne zdjęcia

^Kazimierz
DATA: 04/07/2010 17:06
Nowy album foto pt.: "III Zjazd w Rogozińcu 3-4 lipca 2010 r".
Zapraszamy do dodawania zdjęć

^maria
DATA: 02/07/2010 10:17
Jutro tj 3 lipca spotykamy się wszyscy w Rogozińcu koło Zbąszynka

^maria
DATA: 11/06/2010 22:37
Dziękujemy p.K. Dajczakowi za obróbkę wszystkich tekstów na str. Milno

~zbiniud
DATA: 05/06/2010 00:43
Wysłałem opis lasu z okolic Milna wg książki Mieczysława Dec "Wspomnienie dziadka" Pozdrawiam Zbigniew Dec

^maria
DATA: 17/04/2010 19:14
Informację o Zjeździe 3 lipca 2010r podaj dalej

^maria
DATA: 30/03/2010 16:24
Trzeci Zjazd Milnian i Gontowej oraz ich Potomków już 3 lipca 2010 roku w Rogozińcu

^MariaM
DATA: 07/03/2010 12:41
Dodano artykuł Adolfa Głowackiego GWARA OBSZARU MILEŃSKIEGO wraz ze słownikiem. Zawiera również wyjaśnienie słowa "czyrystońto"

~zalz
DATA: 01/03/2010 20:51
Badania nad gwara Milna z 1938 roku to wazndokument polskosci tej wsi. A kto wyjasni znaczenie slowa "czyrystońto", "czerestońto albo podobnie. Nie pamietam czy Dolek wymienił "Bih

^MariaM
DATA: 14/02/2010 18:08
Dodano artykuł Pana Adolfa Głowackiego "Zbrodniarze, bohaterami Ukrainy"

Najnowsze zdjęcia

Bukowina - widok na Tamten ...


Droga na plebanię


Milno-Kamionka


Milno-Kamionka


Korowaj


Lwów


Kapela Lwowska


Kapela Lwowska


Milno 2010

Security System 1.7 Š 2006 by BS-Fusion Deutschland
CTracker - cback.de


Copyright ©Grupa Przyjació? Milna. Wykonanie: Remek Paduch & Kazimierz Dajczak 2008-2010